Zapraszam Cię na przejażdżkę po zatokach Robinsona na wyspie Hvar, koło wioski Bogomolje. Pokażę Ci wszystkie zatoki po północnej stronie, do których zjeżdża się z Bogomolje. Gotowi? No to jedziemy!

Podróż zaczynamy w wiosce Bogomolje. To pierwsza cywilizacja w pobliżu tych zatok. W wiosce znajduje się duży plac, na którym toczy się główne życie towarzyskie. Jest tu poczta i sklep z podstawowymi artykułami. Większość właścicieli rano przywozi swoim gościom świeży chleb, co się po prostu przydaje.





Zatoka Male Gaćice
Z rynku w Bogomolje skręcamy w asfaltową drogę prowadzącą do zatok. Ta asfaltowa droga prowadzi aż do zatoki Bristova i tam się kończy. Tuż przed zatoką Bristova znajduje się zatoka Male Gaćice, której jednak nie widać z drogi – jest to bowiem otwarta zatoka bez własnej plaży. Są tam dwa domy, które mają swoje betonowe pomosty do kąpieli. Jeden z tych domów jest wynajmowany.
Zatoka Bristova
W zatoce Bristova jest kilka domów, które są wynajmowane, w tym jeden pensjonat. Ten jednak nie funkcjonuje jako restauracja, gotuje tylko dla swoich gości. To zarówno zaleta, jak i wada – jeśli mieszkam w zatoce poza pensjonatem, po prostu nie mogę tam pójść na kolację. Z drugiej strony, nie przyjeżdżają tam tłumy spragnionych jedzenia turystów z okolicznych zatok. Plaża w zatoce jest żwirowa i dość duża.





Kiedy zaczęliśmy jeździć do Bogomolje w 2009 roku, Bristova była jedyną zatoką, do której prowadziła asfaltowa droga. Do pozostałych zatok z tej drogi trzeba było skręcić, a wtedy skręcało się na drogę szutrową. Ponownie miało to swoje zalety i wady – niektórzy turyści z powodu drogi szutrowej nigdy nie odważyli się dojechać do tych zatok, a także podkreślało to romantyczną atmosferę odległej robinsonady, z drugiej strony było to dość trudne dla właścicieli robinsonad – gdy trzeba było wymienić zmywarkę, opróżnić szambo, dowieźć materiały budowlane na niezbędne naprawy domu – wszystko to było skomplikowane. Dziś asfalt prowadzi aż do zatoki Stara, dalej znów jest szuter. Asfaltowanie drogi szutrowej porusza całe życie polityczne gminy. Właściciele robinsonad również wpłacają niemałe pieniądze na utrzymanie lub budowę drogi. Tutaj ta romantyka odległości staje się już znacznie droższa.
Zatoka Vele Gaćice
Kiedy więc skręcisz z głównej asfaltowej drogi, pierwszą zatoką jest Vele Gaćice. To mała zatoka z jednym jedynym domem, który właściciele wynajmują. Pod domem znajduje się małe żwirowe wejście do morza, a potem duży betonowy pomost z leżakami. Zaletą jest to, że w zatoce nie ma żadnego innego domu.

Zatoka Stara
Tutaj, w tej zatoce, znajduje się piękna żwirowa plaża porównywalna z plażą w zatoce Bristova. Jest tu jednak również więcej domów, które są wynajmowane. Za tą zatoką kończy się obecna droga asfaltowa (dane z 2021 roku) – w przyszłości asfalt ma zostać przedłużony jeszcze dalej. Na razie kontynuujemy podróż drogą szutrową.





Zatoka Zavala
Kolejną zatoką jest Zavala. Dla mnie to taka naturalna zatoka, las sięga aż do morza, a robinsonady otoczone są wysokimi sosnami. Wszystkie cztery domy w zatoce są właściwie tuż przy morzu, a okoliczny las chroni je przed silnym popołudniowym słońcem. Każdy dom ma swój pomost do kąpieli, a poza tym są tam skały. W tej zatoce nie ma żwirowej plaży i trzeba się z tym liczyć.





Zatoka Solotiša
Ostatnią zatoką jest zatoka Solotiša, tutaj droga się kończy. W zatoce jest pięć domów, które są wynajmowane, szósty dom nie jest wynajmowany i służy tylko swoim właścicielom. Każdy dom ma swój pomost do opalania, a poza tym jest tu jeszcze jedna mała wspólna żwirowa plaża. Jeden z właścicieli ma tu małą domową konobę, gotuje głównie dla swoich gości, ale po uzgodnieniu ugotuje również dla innych gości z zatoki. Co jest ponownie zarówno zaletą, jak i wadą. Zaletą jest to, że wieczorem można zjeść naprawdę dobrą kolację (według niektórych gości ceny jedzenia są wyższe, najłatwiej zapytać o cenę z góry), a wadą jest to, że czasami przypływa tu łodzią jakiś spragniony jedzenia turysta. Mimo to, przyjemnie odpoczęliśmy w zatoce od cywilizacji.




Zatoki Południowe
Są to więc zatoki po północnej stronie z widokiem na pasmo górskie Biokovo nad Riwierą Makarską. Również po stronie południowej znajdują się zatoki z robinsonadami, nie prowadzi tam droga asfaltowa (tylko niektóre odcinki są asfaltowane) a zatoki są jakby bardziej rozrzucone od siebie – z Bogomolje zjeżdża się dwoma drogami. Jeśli jedziesz od strony Sućuraj, to pierwszy zjazd w lewo tuż przed wioską Bogomolje prowadzi do zatoki Smokvina z piękną żwirową plażą. Drugi zjazd w lewo jest z głównego placu w Bogomolje i ta droga prowadzi do zatok Lađena, Pelinovik i Smrska – wszystkie trzy mają żwirową plażę. Tylko do zatoki Lađena nie da się dojechać samochodem, trzeba zaparkować w sąsiedniej zatoce Gornji Pelinovik i leśną ścieżką dojść do robinsonady lub umówić się z majitelem i przewieźć rzeczy z tej sąsiedniej zatoki łódką.


O tych południowych zatokach rozpiszę się innym razem. Mam nadzieję, że trochę Cię zachęciłam do wakacji w stylu Robinsona.
W zatokach mieszka jeszcze sporo właścicieli starszego pokolenia, którzy nie mają internetu i rezerwują zakwaterowanie tylko telefonicznie. Nie zawsze można się do nich dodzwonić, ponieważ oprócz wynajmu robinsonad zajmują się również produkcją rolną – oliwki, lawenda itp. i nie zawsze są pod telefonem lub po prostu nie mają zasięgu (tak, takie miejsca bez zasięgu nadal istnieją). Trzeba albo próbować, albo rezerwować przez jakiś portal. Tak czy inaczej, wakacje w robinsonadzie to prawdziwe przeżycie.


