Wyobraź sobie gorący letni wieczór, słońce powoli zachodzi, a do nosa uderza ci tak intensywny, odurzający zapach, że na chwilę zakręci ci się w głowie. Nie, nie jesteś w francuskiej Prowansji. Stoisz na starej drodze pośrodku na wpół zapomnianej wioski Velo Grablje na wyspie Hvar. Właśnie tutaj co roku na początku lata odbywa się Festiwal Lawendy Festival levande, który pokaże ci zupełnie inne oblicze Chorwacji, jakiego większość turystów z kurortów plażowych w ogóle nie zobaczy.
W tym roku odbywa się już 18. edycja tego przyjemnego festiwalu, a jeśli wybierasz się na Hvar w nadchodzących dniach, to wydarzenie jest warte twojej uwagi. Festiwal odbędzie się w tym roku w dniach 2-4.07.2026, a my mamy dla ciebie ciekawą inspirację z naszych własnych podróży w latach 2023 i 2024.

Velo Grablje – wioska, którą uratowała lawenda
Aby zrozumieć urok całego festiwalu, musimy na chwilę cofnąć się w czasie. Wioska Velo Grablje, położona w głębi wyspy wzdłuż starej drogi ze Stari Gradu do miasta Hvar, jeszcze sto lat temu była na skraju ubóstwa. Miejscowe winnice zostały wtedy całkowicie zdziesiątkowane przez chorobę, a ludzie nie mieli co jeść.

Wszystko zmienił rok 1928. Miejscowy Bartul Tomičić, którego nikt nie nazywał inaczej niż barba Borti, postanowił zaryzykować. W surową, kamienistą glebę zasadził pierwsze krzewy lawendy. Sąsiedzi śmiali się z niego wtedy, że uprawia „kwiatki do ozdoby”. Jednak śmiech szybko im przeszedł. Lawendzie (a właściwie hvarskiej hybrydzie zwanej lavandin) niesamowicie dobrze wiodło się w hvarskim słońcu.
Czy wiedziałeś, że w złotym wieku w latach 70. XX wieku ta mała adriatycka wyspa pokrywała prawie 10% światowej produkcji olejku lawendowego? Z pieniędzy za „płynne fioletowe złoto” miejscowe rodziny finansowały studia swoim dzieciom, budowały domy na wybrzeżu i zakładały pierwsze restauracje. Lawenda dosłownie uratowała Hvar przed ubóstwem i wyludnieniem.

Osobiste spojrzenie: jak przeżyliśmy festiwal w poprzednich latach
Mieliśmy to ogromne szczęście odwiedzić festiwal w poprzednich latach i możemy potwierdzić jedno: to wydarzenie zachowuje absolutnie czystą, wspólnotową duszę. Nie spodziewaj się tam tłumów. Za całym festiwalem stoi stowarzyszenie Pjover, które stara się ożywić tradycje i przywrócić życie opuszczonej wiosce.
Dziedziniec przy miejscowym kościele ożyje straganami. Zapomnij o komercyjnych plastikowych pamiątkach. Tutaj od lokalnych rolników kupisz najczystszy olejek lawendowy, pachnące woreczki do szafy, domowe kosmetyki lawendowe, syropy lub absolutnie fantastyczny i rzadki miód lawendowy.


Nasza mała wskazówka gastronomiczna: Jeśli na festiwalu natkniesz się na domowe lody lawendowe lub likier lawendowy (najlepiej schłodzony), nie wahaj się ani chwili i spróbuj.


Lawendowe rzemiosło
Festiwal to nie tylko zakupy, to celebracja rzemiosła. Jednym z największych przeżyć jest możliwość spróbowania, jak zbiera się lawendę i obserwowania tradycyjnej destylacji olejku lawendowego. Miejscowi mężczyźni rozpalają ogień pod historycznymi miedzianymi kotłami, napełniają je świeżo zebraną lawendą, a ty możesz na własne oczy obserwować, jak z kranu spływają pierwsze czyste krople cennego eliksiru. Powietrze wokół kotła jest tak intensywnie przesycone zapachem, że czuliśmy go w nosie jeszcze wiele godzin po odjeździe.


Ponadto festiwalowi towarzyszą liczne warsztaty – możesz spróbować budowania tradycyjnych suchych kamiennych murów (suhozidów), które bez kropli zaprawy otaczają całą wyspę i chronią pola przed erozją. Ta technika budowlana jest wpisana na listę niematerialnego dziedzictwa kulturowego USNECO. Kiedy wieczorem uliczkami rozbrzmiewają dźwięki tradycyjnych dalmatyńskich pieśni w wykonaniu lokalnych chórów (klapy), doświadczysz kawałka prawdziwej domowej atmosfery.

Praktyczne informacje: Jak dotrzeć na festiwal i co warto wiedzieć z wyprzedzeniem
Jeśli wybierasz się na tegoroczną edycję, oto kilka sprawdzonych rad prosto z terenu:
- Dojazd: Do Velo Grablje dotrzesz starą widokową drogą (kierunek z miasta Hvar przez wioskę Brusje lub ze Stari Gradu). Droga oferuje zapierające dech w piersiach widoki na morze i okoliczne wyspy, ale jest pełna zakrętów, więc jedź ostrożnie.
- Parking: Miejsca parkingowe w wiosce są ograniczone. Samochody zazwyczaj parkuje się na małym parkingu pod kościołem w centrum wioski, ale często bywa on pełny. Wtedy parkuje się wszędzie, gdzie to możliwe, wzdłuż drogi, na hvarski sposób.
- Gotówka ze sobą: Chociaż żyjemy w erze cyfrowej, na stoiskach małych lokalnych producentów nie zapłacisz kartą. Miej przy sobie wystarczającą ilość euro w gotówce.
- Jedzenie: Kiedy dopadnie cię głód w gorącym hvarskim słońcu, w lokalnej konobie Zbondini możesz spróbować lokalnych specjałów. Podobnie w pobliskiej, słynnej restauracji Stori komin w sąsiedniej wiosce Malo Grablje.
- Wstęp: Na sam festiwal i program towarzyszący nie ma opłat wstępu. Wszystko działa na zasadzie dobrowolności i wsparcia lokalnych producentów.

Dlaczego wracamy
Festiwal lawendy w Velo Grablje za każdym razem przypomina nam, dlaczego tak bardzo kochamy Chorwację. To nie tylko turkusowe morze, to także ludzie, którzy z miłością i dumą podtrzymują dziedzictwo swoich przodków. Kiedy zabierzesz z festiwalu małą buteleczkę olejku, wiedz, że masz w niej ukryty kawałek hvarskiej duszy i wiekowej ludzkiej pracy.
Widzimy się w tym roku w Velo Grablje? Śledź nasz blog, bo już wkrótce przygotowujemy ekskluzywne spojrzenie za kulisy – pokażemy ci, jak wygląda ręczny zbiór lawendy w rodzinnym gospodarstwie, gdzie maszyny nie mają szans.
Inną naszą opowieść o jednej z poprzednich podróży do Velo Grablje znajdziesz tutaj: https://zijemechorvatskem.wordpress.com/2021/01/03/vylet-do-levandulove-vesnicky-velo-grablje-na-hvaru/
Podoba ci się artykuł? Udostępnij go swoim znajomym, którzy w tym roku wybierają się do Chorwacji, i napisz nam w komentarzach, czy poczułeś już kiedyś hvarską lawendę na własnej skórze.




