Uroczy mały kurort Jelsa ma moim zdaniem wszystko, czego potrzeba na wakacjach. Znajdziesz tam dobre restauracje, przyjemne kawiarnie, lody, a dla dzieci w parku jest plac zabaw i trampoliny. Przy porcie są stragany z lokalnymi produktami, a przy głównej drodze różnorodne małe sklepiki. W mieście są mniejsze sklepy spożywcze, a za miastem duży supermarket. Przyjemna piaszczysta plaża w zatoce Mina zachwyci nie tylko małe dzieci. Jest tam prawdziwy piasek do budowania babek z piasku, a cała zatoka jest bardzo płytka.


Kto lubi wieczorne spacery, może spróbować promenady wzdłuż morza aż do Vrboski. W przeciwną stronę od miasta prowadzi droga do ruin starego miasta, a dalej do zatoki Mina, ewentualnie jeszcze dalej na plażę Grebišće i jeszcze znacznie dalej wzdłuż morza. Spacer do zatoki Mina jest bardzo przyjemny.



Po drodze będziesz przechodzić obok półwyspu Gradina, gdzie możesz przyjemnie przedłużyć spacer. Zobaczysz tam pozostałości murów starożytnego miasta – Civitas Vetus Ielsae. Dziś widoczna jest tylko część zachodniego muru obronnego, ale cały mur miał 172 m długości i do 3 m wysokości. W czasach rzymskich półwysep Gradina był castrum – rzymskim obozem wojskowym. W XVII wieku na półwyspie zbudowano klasztor Augustianów, z którego do dziś zachował się jedynie kościół i dzwonnica. Później wokół powstał cmentarz.





Współczesna Jelsa powstała w średniowieczu jako port śródlądowej wioski Pitve. Podobnie jak Vrboska, pierwotnie powstała jako port śródlądowej wioski Vrbanj. Jelsa to jedyne miejsce na wyspie z własnym źródłem wody pitnej. Na placu Pjaca znajduje się fontanna z tym źródłem, które nazywa się Slatina. Wzmianki o istnieniu źródła sięgają czasów antycznych.


Jelsę odwiedził nawet słynny podróżnik i odkrywca Sir Richard Burton w 1875 roku. Odwiedził także pobliską twierdzę Tor z IV wieku p.n.e.




W Jelsie najbardziej lubię Trg Sv. Ivana z małą kapliczką. Plac i ulice wokół niego zostały zbudowane od XV do XVII wieku. Ta część Jelsy najbardziej mnie urzekła, lubimy z córką bezcelowo błądzić po okolicznych uliczkach.






Kiedy przenosiliśmy się z zachodniej części wyspy na wschodnią, pojechaliśmy popływać do zatoki Mina. I to był świetny wybór. Plaża jest naprawdę przyjemna, dzieci świetnie się bawiły, budując różnorodne piaskowe konstrukcje. Przy plaży znajduje się mały parking, toalety, restauracja, a nieco dalej w stronę centrum Jelsy jest kemping i kilka straganów.


Jelsa po prostu nas zachwyciła i na pewno tam wrócimy. Tym razem mam nadzieję na dłużej.


