W małej, sennej wiosce Bogomolje we wschodniej części wyspy Hvar powstała domowa gospoda, która zasługuje na Twoją uwagę. Na całej wyspie Hvar znajdziesz wielu producentów oliwy z oliwek. Niektórzy z nich są naprawdę dobrzy i podtrzymują tradycje swoich przodków. Jednymi z nich są Miro i Anita Rudan.

Miro od wielu lat z miłością dba o swoje drzewa oliwne. Nic dziwnego, są jego skarbem, z którego słusznie jest dumny. Od kilku lat zdobywa różne nagrody za swoją oliwę z oliwek. Jego złote medale dumnie zdobią półki z innymi domowymi wyrobami w piwniczce, gdzie przygotowuje dla swoich gości degustacje oliwy z oliwek. Wszystko jest tu pięknie przygotowane i widać, że oboje gospodarze robią wszystko z sercem. A butelka wysokiej jakości, pachnącej oliwy z oliwek to miły prezent z wakacji, przywozimy ją nie tylko dla siebie, ale także dla naszych krewnych i przyjaciół.




Oprócz oliwy z oliwek dostępne są tu domowe marmolady, które przygotowuje jego żona Anita. Miałam okazję degustować wszystkie 4 rodzaje i z czystym sercem mogę powiedzieć, że z żadną z nich nie popełnisz błędu, wszystkie są wyśmienite. Najbardziej smakowała mi marmolada z dzikiej róży. Bardzo ciekawa w smaku była marmolada ze skórki pomarańczowej. Klasycznym przysmakiem jest marmolada figowa. A potem jest jeszcze marmolada mix wszystkich tych składników. W porównaniu do naszych marmolad nie są tak słodkie, wydawały mi się bardziej naturalne w smaku. Marmolady to również bardzo ładny prezent z wakacji. Kupiłam ich więcej i prawie wszystkie rozdałam w domu, została mi tylko jedna. Cóż, będę musiała tam wrócić po kolejne zapasy.




A druga piwniczka jest przeznaczona do degustacji wina, które produkują Miro i Anita. Oprócz wina możesz tam również degustować travaricę, mrtinę i smokavačę.


A kiedy degustacja tych przysmaków Cię zmęczy, możesz powąchać odurzającą lawendę. Oprócz klasycznego olejku lawendowego możesz tu również kupić hydrolat lawendowy – czyli wodę kwiatową, która podobno niesie ze sobą duszę rośliny i jest używana w aromaterapii. Jest to w zasadzie woda, która powstaje podczas produkcji olejku lawendowego. Ponadto możesz kupić również balsam lawendowy. Jest on stosowany na przykład na bardzo suchą skórę. A ostatnim z tych produktów jest olejek dziurawcowy. Jest on używany do leczenia skóry – na drobne skaleczenia, blizny, do ukojenia skóry itp., ponieważ ma właściwości przeciwzapalne.

A kiedy zmęczy Cię nawet degustacja wina i wąchanie produktów lawendowych, nadszedł czas na prawdziwą dalmatyńską kolację. Miro od lat przygotowuje dla swoich gości prawdziwą dalmatyńską ucztę. Wystarczy wcześniej uzgodnić, co chcesz. Obok piwniczek ma swoją konobę z dużym grillem, gdzie przygotuje Ci tak dobrą rybę, że będziesz się oblizywać jeszcze rano. Nie żartuję, przez te 13 lat, odkąd jeździmy do Chorwacji, nigdzie nie jedliśmy lepszej ryby. A jeśli nie jesz ryb, to nic nie szkodzi, przygotują Ci mięso ispod peke, ośmiornicę ispod peke lub cokolwiek sobie zażyczysz.


Są dobrzy i szybko się to rozeszło, więc mogę Ci tylko polecić, abyś zadzwonił do nich wcześniej i wszystko uzgodnił. Po czesku lub angielsku, nie musisz się obawiać, że się nie dogadasz 🙂 A jeśli powiesz, że wysyłają Cię Markéta i Jiří, być może poznasz jakieś sekrety szefa kuchni, a Anita opowie Ci, jak przygotowuje swoje boskie marmolady. Wszystko tam ma taką przyjemną, domową atmosferę, która rzadko gdzie indziej się spotyka. Mamy nadzieję, że wkrótce tam wrócimy.
A jeszcze współrzędne GPS dla łatwiejszego znalezienia: 43.129928,16.983889




